143384
No cover
Book
In basket
Stephen Baxter napisał swoją książkę jako kontynuację "Wehikułu czasu" Wellsa, ale jego wizje są daleko bogatsze i mają większy rozmach. I gdy czyta się książkę drugi raz, nie przewracając niecierpliwie kartek w poszukiwaniu wyjścia z niebezpiecznej przygody, tylko smakując powoli i z rozmysłem, wiedząc, że bohater jest na swój sposób bezpieczny - to wtedy widać więcej. Ciekawie jest zobaczyć ludzkość jako robactwo myślące tylko o wojnie - gdzie nawet wehikuł czasu jest straszliwą bronią, a najbardziej niesamowite jest to, że mając tak wielki wynalazek można sobie kpić z potęgi liczby 50 mln lat i gonić w odległej erze wroga z wojny, ktora w takiej perspektywie czasowej była/będzie jedynie chwilą. Fascynującą wizją jest ludzkość, czy raczej jej potomkowie ujarzmiający Słońce; ale najbardziej niesamowita i przejmująca jest wiara w triumf umysłu, który może wyzwolić się z jaskini czaszki i okiełznać cały Wszechświat - Przestrzeń i Czas. A potem ruszyć w podróż do początków Nieskończoności. Wspaniale byłoby pomyśleć, że bedziemy - my, ludzie - mieć kiedyś tak potężnych potomków, następców. Jednak ta wizja wymagała kilkakrotnych ingerencji w bieg historii. Bez wehikułu czasu czeka nas tylko podział na głupiutkich Elojów i ponurych Morloków. Szkoda... _________________________________
Availability:
Filia nr 11
All copies are currently unavailable
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again